środa, 23 lutego 2011
Pustka (przestrzeń)
Okazuje się, że pusta przestrzeń wcale nie jest tak naprawdę pusta. Zgodnie z teorią kwantową występują w niej fluktuacje kwantowe, co oznacza, że na krótką chwilę, zbliżoną do czasu Plancka, powstają w niej wirtualne pary cząstka-antycząstka, które natychmiast znikają. Mimo to pewne efekty ich oddziaływania są obserwowane doświadczalnie w postaci tak zwanego efektu Casimira. Zjawisko to polega na fizycznym przyciąganiu się (z mierzalną siłą = ok. 10^-7[N] dla płyt o powierzchni 1 m^2) dwóch pozbawionych ładunku elektrycznego płytek wykonanych z przewodnika (oddalonych od siebie na odległość ok. 1 μm, w temperaturze zbliżonej do zera bezwzględnego), spowodowanym różnicą ciśnienia oddziałujących na nie cząstek wirtualnych. Analogią jest siła działająca na statki na wodzie, które za bardzo zbliżą się do siebie burtami - powodująca ich nieuchronne zderzenie. Należy dodać, że jedynym miejscem we wszechświecie gdzie można fizycznie zaobserwować zjawisko kwantowych fluktuacji jest horyzont zdarzeń czarnych dziur, na którym wirtualne pary cząstka-antycząstka mogą zostać rozdzielone zanim znikną - przy czym jedna wpada do czarnej dziury, druga zaś pojawia się realnie w czasoprzestrzeni i zostaje wyemitowana w postaci promieniowania Howkinga. W każdym razie widać, że istnieje niedostępne dla nas (na razie) kontinuum (oglądaj STAR TREK) w postaci zupy fluktuujących, wirtualnych cząstek, które jest tajemniczym fundamentem budowy obserwowanego wszechświata. Czy w związku z powyższym sama przestrzeń wszechświata oraz niewielkie ilości zawartej w niej materii i energii nie są podobne do piany na kuflu kwantowego, wirtualnego piwa ?. No to na zdrowie !
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz